Kategoria: Retrospektywa Cynthii Rothrock
Kino akcji lat osiemdziesiątych kojarzy się dzisiaj przede wszystkim z mężczyznami umięśnionymi do granic przyzwoitości – oraz ze sprowadzaniem kobiet do roli dekoracji, którą trzeba co najwyżej uratować z rąk złoczyńcy. W tym testosteronowym świecie była jednak ona: Cynthia Rothrock. Królowa karate i polskich wypożyczalni VHS. Pierwsza biała kobieta w głównej roli w hongkońskim filmie akcji. Pierwsza kobieta na okładkach magazynów o sztukach walki. Pięciokrotna mistrzyni świata władająca bronią tak egzotyczną, że część jej arsenału nie ma nawet polskich nazw. Żywa inspiracja dla postaci Sonyi Blade z „Mortal Kombat”. Moglibyśmy tak wymieniać długo – ale wolimy pokazać Wam to na ekranie.
Jej kariera to scenariusz, którego nie wymyśliłby żaden hollywoodzki producent, bo uznałby go za zbyt nieprawdopodobny. Amerykańska mistrzyni sztuk walki zostaje odkryta przez łowców talentów ze studia Golden Harvest i wyjeżdża do Hongkongu, gdzie – nie znając ani słowa po kantońsku – zostaje gwiazdą tamtejszego kina kopanego: debiutuje u boku Michelle Yeoh w przełomowym „Yes, Madam!”, współtworzy nurt „girls with guns” i wymienia ciosy z największymi legendami gatunku w czasach, gdy hongkońscy kaskaderzy naprawdę przelatywali przez szyby. Dopiero stamtąd, w glorii chwały, wraca do Stanów – gdzie Hollywood, kopiując wschodnie wzorce, czyni z niej królową amerykańskiego kina akcji ery VHS.
Cynthia Rothrock przyjedzie na Octopusa 2026, by odebrać Atramentową Mackę za całokształt twórczości, spotkać się z publicznością i opowiedzieć o swojej fascynującej karierze po obu stronach Pacyfiku (a przy okazji może też kogoś kopnąć z półobrotu; ochotników prosimy o ustawianie się w kolejce na własną odpowiedzialność).
